Zajarzyć się na lodzie

03 lutego 2012, piątek

Było to spotkanie nieoczekiwane. Ale czy zupełnie niespodziewane? Wszak byłem na podchodzie… Wolno spacerowałem groblą rozległego stawu ze sprzętem w pełnej gotowości. I nagle z przybrzeżnych trzcin na środek lodowej tafli wychynął lisek i zajarzył się w wieczornym słońcu…

  1


Wisława Szymborska (1923-2012)

02 lutego 2012, czwartek

WISŁAWA SZYMBORSKA

~

Wielkie to szczęście

Wielkie to szczęście
nie wiedzieć dokładnie,
na jakim świecie się żyje.

Trzeba by było
istnieć bardzo długo
stanowczo dłużej
niż istnieje on.

Choćby dla porównania
poznać inne światy.

Unieść się ponad ciało
które niczego tak dobrze nie umie,
jak ograniczać
i stwarzać trudności.

Dla dobra badań,
jasności obrazu
i ostatecznych wniosków
wzbić się ponad czas,
w którym to wszystko pędzi i wiruje.

Z tej perspektywy
żegnajcie na zawsze
szczegóły i epizody.

Liczenie dni tygodnia
musiałoby się wydawać
czynnością bez sensu,

wrzucenie listu do skrzynki
wybrykiem głupiej młodości,

napis „Nie deptać trawy”
napisem szalonym.

  0


Fantazje lodowe à la Botero

01 lutego 2012, środa

Minus pięć, minus dziesięć, minut piętnaście i jeszcze spada… Na niżu Dolnego Śląska mrozu w obfitości, choć śniegu mało. Taka pogoda wyczarowuje piękne lodowe pejzaże…

Lód oglądany w zbliżeniu nie jest bezkształtną masą. Zaklęte w nim pęcherzyki powietrza tworzą osobliwe kształty. Mnie przypominają one – krągłością formy – postacie z obrazów kolumbijskiego artysty Fernando Botero.

 

 

  4


„Polska dzika przyroda” „Książką Miesiąca”

26 stycznia 2012, czwartek

Miło mi poinformować, że mój autorski album „Polska dzika przyroda” został wybrany „Książką Miesiąca” (października 2011) w 10. Konkursie na „Książkę Miesiąca” i „Książkę Roku” organizowanym przez „Magazyn Literacki KSIĄŻKI”; a („moje”) Wydawnictwo ARKADY otrzymało tytuł Wydawcy Roku 2011.

http://www.rynek-ksiazki.pl/szukaj/zacne-ksiazki_29543.html

Uroczystość odbyła się wczoraj w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Było dla mnie wielkim zaszczytem znaleźć się wśród laureatów, obok takich autorów, jak: Władysław Bartoszewski, Adam Bujak, Andrzej Franaszek, Andrzej Friszke, Janusz Majewski, Chris Niedenthal, Barbara Stanisławczyk.

  6


Józef Weyssenhoff: „Soból i panna”

20 stycznia 2012, piątek

Który to już raz lektura „Sobola i panny” Józefa Weyssenhoffa? Nie zliczę. Ale za każdym razem to samo zadziwienie nad mistrzostwem  opisów przyrody i przeżywania przyrody. Ot chociażby taki fragment:

„W tej Burbule włóczył się czasem po wiecznie rosistej, bujnie na rdzawym torfie zatrawionej ziemi i nie myślał o polowaniu, lecz wynajdywał nienazwane pokrewieństwa między człowiekiem a resztą przyrody, powstawanie uczuć z zapachów, uczuć ze szmerów – uczył się fonetyki porozumień ze zwierzem, z lasem, z wiatrem. Może nie myślał – jeżeli myślą jest już sąd sformułowany i prawo odkryte – ale wchłaniał te fale ostrych, bezpośrednich doświadczeń, które zgęszczają się później w wypowiedziane myśli. W rozmowie z pachnącym gąszczem olszowym stawał się poetą; gdy wychodził z gąszczu na kraj uśmiechnięty słońcem, niósł jeszcze w oczach, w uszach i w nozdrzach pełno tajemnic lasu. Wietrzały potem, ale osadzało się z nich coś na dnie duszy.”

  0


Anna Borecka-Pasek: „Alpinizm – życie na haju”

17 stycznia 2012, wtorek

„Jestem żywiołem,/ ogniem i lodem,/ zmęczeniem w ścianie/ i szpeju graniem… / Jestem Ania BP.”

Tak przedstawia się Anna Borecka-Pasek w swojej książce „Alpinizm – życie na haju”. Przeczytałem ją jednym tchem. To pełna ciepła i humoru, z elementami tragedii, opowieść o pasji do gór. Krótkie, sążniste, spuentowane teksty. I do tego, jakby dla równowagi, łagodne strofy wierszy.

Anię poznałem na spotkaniu podróżników. Swoje motto życiowe – „Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni nie żyją wcale” – realizuje Ania w wyprawach, częstokroć samotnych, a niemal zawsze połączonych z alpinistycznymi wejściami, a to na Mont Blanc, a to na Elbrus, a to na Aconcaguę… Dziewięć i pół tysięcy kilometrów… autostopem… samotnie… przez kraje muzułamańskie… do Chin – oto jedna z wypraw Ani BP.

Czym kipi, Ania BP? Odpowiem krótko: pasją do gór. Czytając jej książkę, widać jak na dłoni, że jeśli ma się pasję, to życie jest… jej wypełnieniem. A czym jest potrzeba sensu życia? Tu Ania przywołuje fragment „Dziennika” Busseta: „Jest to jakby nieustanna wspinaczka na szczyt, z którego w końcu można objąć wzrokiem całe swoje życie jak krajobraz, w którym nikną wszystkie antynomie, w którym można w końcu trwać.”

Aniu, życzę Ci wielu nowych udanych wspinów:-)

 

  2


Tomoko Sato: „Sztuka japońska”

12 stycznia 2012, czwartek

„Za sprawą buntownika
jakiegoś Hiroshige Utagawy,
(istoty, która zresztą
dawno i jak należy minęła),
czas potknął się i upadł.”

Ta strofa z wiersza Wisławy Szymborskiej „Ludzie na moście” pięknie wyraża zatrzymanie czasu na przecudnym barwnym drzeworycie z roku 1857  japońskiego artysty. Tytuł arcydzieła Hiroshige: „Nagła ulewa nad mostem Ōhasi w pobliżu Atake”. Kompozycja, symbolika, kontrasty – mistrzowskie. Klimat nawałnicy wprost emanuje z drzeworytu arcymistrza epoki Edo. Właśnie tej epoce, trwającej od 1603 do 1868 roku, poświęcona jest książka Tomoko Sato. Autorka omawia dwadzieścia wybranych dzieł z tego okresu w dziejach sztuki japońskiej.

Wśród nich są dzieła bardziej znane, jak dwa inne barwne drzeworyty – „Wielka fala w Kanagawie” Katsushiki Hokusaia (1831) i „Przystanek Hara: góra Fudżi w blasku poranka” również Utagawy Hiroshige (1833)… oraz mniej znane. Z tych ostatnich duże wrażenie wywarły na mnie trzy – „Tygrys i smok” Maruyamy Ōkyo (1781, para dwuskrzydłowych parawanów; farba, tusz i pokryty złotą folią papier; „Kosode z malowanym motywem śliwy i wiosennych kwiatów” Sakai Hōitsu (1810-1820, tusz i farba na atłasie, podszewka z jedwabiu;  kosode – kimono z krótkimi rękawami); „Bóg wiatru i bóg gromu” Suzuki Kiitsu (1836-1841, farba, tusz i złoto na jedwabiu na czteroczęściowych przesuwanych drzwiach).

Tak jak cudowne są prezentowane w książce arcydzieła, tak i sama książka jest majstersztykiem wydawniczym. Książkę opublikowało wydawnictwo ‘”Arkady” w roku 2010 (na licencji brytyjskiego wydawnictwa „Ivy Press”). Innowacyjny dizajn – zastosowanie wyciętych okienek dla zwrócenia uwagi na fragment dzieła – zarówno ubogaca książkę, jak i ułatwia percepcję treści. A jest ona przedstawiona bardzo obrazowym językiem. Ponadto oprócz treści artystycznych, Sato zawarła w niej tło społeczno-polityczne towarzyszące powstawaniu danych dzieł.

Piękna, niewielkich rozmiarów książka, którą czyta się i ogląda z wielką przyjemnością.

  0


Henryk Weyssenhoff – mistrz kresowych pejzaży

08 stycznia 2012, niedziela

Noc kwietniowa. Leśne mokradło w księżycowej iluminacji. Ledwo stojące rachityczne sosny. Niektóre żywe, niektóre suche, a inne dochodzące swego kresu na dnie mszaru. Na poziomej gałęzi jednej z żywych sosen ptak – ikona puszcz kresowych. Głuszec. Szyja i głowa uniesione do różowiejącego już nieba, wachlarz piór w ogonie rozwinięty. Gra…

To „Tajemnicza pieśń” – jeden z obrazów Henryka Weyssenhoffa – mistrza kresowych pejzaży. Jak jego kuzyn – autor „Sobola i panny” Józef Weyssenhoff – piórem, tak Henryk Weyssenhoff pędzlem potrafił oddać ducha tej krainy. Żyjąc na Kresach, mając przyrodę za oknem, na wyciągnięcie ręki H. Weyssenhoff wyczarowywał wspaniałe nastrojowe pejzaże.

Oto kilka innych  jego mistrzowskich pejzaży:  Rozsłoneczniona łąka nadrzeczna z morzem kwitnących kaczeńców i swojskim bocianem („Wiosna”). Kruki nad zaspą śnieżną z kroplami krwi („Ślad”). Łoś łopatacz przemierzający rozległe turzycowiska ze stogami siana („Tęsknota”). Czaple stojące i lądujące na porannym jeziorze („Świt na jeziorze”).

Henryk Weyssenhoff był również ilustratorem książek. Niezrównany jest jego cykl ilustracji do „Sobola i panny” swego kuzyna Józefa. Najpiękniejsze w unikatowym wydaniu tej książki z 1913 roku są dla mnie następujące ryciny: Borsuk opuszczający swą norę; Wydra nad brzegiem jeziora; Odyniec Chaskiel; Para młodych na wieczornym ciągu słonek; Myśliwi w budce przy tokowisku cietrzewi.

W roku 2006, nakładem „Wydawnictwa DiG” ukazała się książka Anety Pawłowskiej: „Henryk Weyssenhoff (1859-1922). Zapomniany bard Białorusi”. Chociaż autorce nie udało się dotrzeć do zbiorów rodziny kresowego pejzażysty, z jej książki można się wiele dowiedzieć o życiu i dziełach Henryka Weyssenhoffa. Teraz marzę o albumie obrazów i grafik tego mistrza kresowych pejzaży.

 

  2


Film przyrodniczy o Puszczy Lubuskiej

03 stycznia 2012, wtorek

W końcu roku 2011 ukończony został film przyrodniczy pt.: „BYTNICKA KRAINA JELENIA”. Rzecz dotyczy przyrody nadleśnictwa Bytnica będącego południowo-wschodnią częścią Puszczy Lubuskiej – największego kompleksu leśnego w województwie lubuskim i jednego z największych w Polsce. Pełne uroku lasy nadleśnictwa Bytnica są krainą jelenia. Tutejsze jesienne rykowiska należą do najpiękniejszych w kraju.

W krainie tej przeważają bory sosnowe. To w nich i na sąsiednich polach i łąkach, mamy okazję do spotkań z jeleniami. Ale nie jest to jedyna osobliwość nadleśnictwa Bytnica. Nad meandrującą rzeką Pliszką możemy zobaczyć mechowiska, grądy, łęgi olszowe i bagienne olsy. W Gryżyńskim Parku Krajobrazowym cieszą oczy tafle rozległych jezior, wąwozy porośnięte buczyną i skarpy z olsami źródliskowymi. W lasach i w krajobrazie rolniczym występują aleje wiekowych drzew, głównie dębów, które zamieszkuje nasz największy chrząszcz – jelonek rogacz. Nad malowniczymi śródleśnymi łąkami lata przedstawiciel motylej arystokracji – paź żeglarz. A na południowych krańcach nadleśnictwa płynie rzeka Odra z łęgami wiązowymi, wierzbowo-topolowymi i starorzeczami. Na obszarze nadleśnictwatym utworzono aż sześć ostoi europejskiej sieci Natura 2000.

Miałem przyjemność uczestniczyć w pracach nad tym filmem jako autor scenariusza i komentarza. Film wyreżyserował Tomek Ogrodowczyk, który był także autorem zdjęć – wraz z Michałem Ogrodowczykiem i Sławkiem Skupińskim – oraz dźwięku. Obraz wyprodukował Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Lasów Państwowych w Bedoniu na zlecenie Nadleśnictwa Bytnica.

  0


Wywiad – Polsat News środa, 28.12.2011, g.9.00-10.00

26 grudnia 2011, poniedziałek

Zapraszam serdecznie na jeszcze jeden wywiad ze mną, ostatni w tym roku:-)

Polsat News – środa, 28.12.2011, g.9.00-10.00.

Grzegorz Bobrowicz

  0


© Copyright 1990-2010 Grzegorz Bobrowicz. Wszelkie Prawa Zastrzeżone.
Kopiowanie zdjęć i treści wymaga pisemnej zgody autora.

Powered by : WordPress Projekt i wykonanie: Marek Polak